Jan 30, 2019 - Beatlemaníaca desde 1989, eu ainda me surpreendo com fotos incríveis dos Beatles [e que eu NUNCA tinha visto na vida]. Beatlemaniac since 1989, I am still surprised by incredible pictures of the Beatles [and that I had NEVER seen in my life]. The Beatles performing “A Hard Day’s Night.”Watch more videos from The Beatles: https://thebeatles.lnk.to/YTPlaylistsSubscribe to The Beatles’ YouTube channe They’re the greatest. They’re at the Cavern this week…’”. “On Saturday 28th October, 1961, I was asked by a young boy for a record by a group called The Beatles. It had always been our policy in records to look after whatever request was made. I wrote on a pad: “My Bonnie”, The Beatles. Check on Monday.’. 79.6k Likes, 486 Comments - The Beatles (@thebeatles) on Instagram: “Watch a clip of @thebeatles rooftop performance of “Get Back” from Peter Jackson’s forthcoming…” В сети появился клип на песню Here comes the Sun от The Beatles / скриншот - Youtube Культовая британская группа The Beatles выпустила клип к песне Here Comes the Sun, приуроченный к 50-летию выхода знаменитого альбома Abbey Road. 2nd November 2023, 11:40 PDT. By Mark Savage BBC Music Correspondent. Getty Images. After a week of build-up, The Beatles have released what's been billed as their "final song". Called Now And 7gNV. Nie ma sprawiedliwości na tym świecie. Kiedyś podzielono strefy wpływów w miastach na jezdnie i chodniki oraz postanowiono, że chodniki są dla pieszych, a jezdnie dla pojazdów, ale niestety nie udało się to całkowicie. Są sytuacje w których pojazdy muszą przejechać przez chodnik (np. wjeżdżając do garażu, czy na teren posesji), a piesi i tych przypadków jest znacznie więcej, muszą jakimś cudem przedostać się na drugą stronę drogi, na kolejny chodnik. Czasem jest to bardzo łatwe, ale w wielu przypadkach, gdy ruch jest duży, rzeczywiście osiągnięcie drugiego brzegu ociera się o cud. Miałam możność zaobserwować to w Moskwie, gdzie przejście przez sześciopasmową ulicę, było walką o życie i przetrwanie. Całkowicie zrezygnowałam z takich crossowych wycieczek, chociaż Moskwianie z braku innych możliwości jakoś dawali sobie radę. Jednocześnie Avenue de Champs Élisées (w Paryżu) też ma sześć pasów w każdą stronę, a zawsze przechodzę przez to pole kompletnie bez stresu. W tej nierównej rywalizacji pojazdy są zawsze uprzywilejowane, a człowiek narażony na większe konsekwencje zdrowotne, jeżeli z jakiegoś powodu dochodzi do otwartego konfliktu interesów. Dlatego wszystkim zaleca się ostrożność i szczególną uwagę, przy wykonywaniu tego kolizyjnego dla obu stron manewru. Niestety wypadków z udziałem pieszych ciągle jest dużo. Może rzecz jest w ogólnej kulturze obu stron, ze szczególnym uwzględnieniem wyrozumiałości dla słabszych i powolniejszych, jaką w niektórych krajach (Polski to jeszcze przynajmniej częściowo nie dotyczy) charakteryzują się prowadzący pojazdy, a w innych nie. Przechodzenie przez jezdnię to bardzo ważna umiejętność. Patrzymy najpierw w lewo, potem w prawo i ponownie w lewo. No chyba, że jesteśmy w Wielkiej Brytanii (Australii i innych miejscach zależnych, obecnie lub dawniej, od Korony Brytyjskiej), to wtedy odwrotnie, co wcale nie jest takie proste, szczególnie jeżeli ma się wieloletnie nawyki. Idziemy przez jezdnię spokojnie, nie przebiegamy, a przede wszystkim nie wpadamy na jezdnię jak bomba, co policja określa jako wtargnięcie, ale nie da się tego słowa w żaden sposób odmienić (czy można się na ulicę wtargać?). Aby trudne życie piechurów ułatwić, wymyślono oznakowane przejścia dla pieszych, czyli biało czarne pasy popularnie zwane zebrą. Był pomysł (ciągle mam nadzieję, że tak będzie), aby polskie pasy na cześć Fryderyka Chopina przemalować na klawiatury, ale jakoś się nie udało. Za to pojawiły się wzdłuż zebr migające lampeczki (Mokotów, Mysiadło/Nowa Iwiczna), leżący policjanci, czyli poprzeczne garby na jezdni, w Sztokholmie gustowne zwężenia ulic do jednego pasa dla wszystkich jadących w różne strony, a w Londynie po dwóch stronach jezdni migające żółte latarnie. Są jeszcze powszechnie znane trójkolorowe światła sygnalizacyjne, albo dyrygujący ruchem policjant (historycznie), ale nie dotyczy to uliczek niewielkich. Jest natomiast na świecie ulica (dokładnie w Wielkiej Brytanii, w północnej części Londynu – NW 8, w dzielnicach London Borough of Camden i City of Westminster), która nazywa się Abbey Road i przejście po pasach (z obowiązkowymi żółtymi latarniami) po którym piesi nie przechodzą, a jedynie chodzą, na dodatek głównie się fotografując. Powoduje to, chociaż uliczka jest niewielka (po jednym pasie w każdym kierunku) i niedługa (ok. 2 km), nieustające korki samochodowe. Można powiedzieć, że wszyscy obecni w tym miejscu dzielą się na: chodząco – fotografujących się (piesi) i stojąco – trąbiących (zmotoryzowani). Przejazd przez te pasy w ramach wytyczonej dla samochodów jezdni, jest trudniejszy od przejścia po nich z jednego chodnika na drugi, co także jest ewenementem na skalę światową. A wszystko dlatego, że na tym przejściu w dniu 8 sierpnia 1969 r. sfotografowali się członkowie zespołu The Beatles, a zdjęcie znane jest powszechnie, jako okładka słynnego albumu zespołu pod tytułem Abbey Road. Zdjęć naprawdę powstało kilka (podobno 8), a ich autorem jest Iain MacMillan. Wtedy też było na ulicy niezłe zamieszanie. Policja wstrzymała na kilkanaście minut ruch, co zagwarantowało murowany korek, a dzielny fotograf udrapował się na drabinie, skąd robił zdjęcia. To jest powód, dla którego mimo licznych prób, tak ładnego zdjęcia jak mają Beatlesi, turystom nie udaje się zrobić. No, ale próbują i ja też 😉 Od tamtego czasu wiele się zmieniło. Jest znacznie mniej drzew i zieleni. Po obu stronach uliczki pojawiły się znaki zakazu zatrzymywania i postoju, bo kultowa Abbey Road stała się kompletnie nieprzejezdnym tarasem widokowym. A przede wszystkim przejście dla pieszych, przesunięto cichaczem o kilka metrów i obecnie nie wiadomo, ani kiedy to się stało, ani gdzie dokładnie to oryginalne przejście się znajdowało. Podobno bliżej budynku (budyneczku) studia EMI pod tą samą co ulica nazwą. I to wydaje się oczywiste, bo nie dawało się ani wejść, ani wjechać na niewielką posesję, a tym bardziej wyjechać na zakorkowaną wiecznie uliczkę. Było też co raz głośniej (klaksony) i generalnie niebezpiecznie. Ta lekka mistyfikacja nie przeszkadza chodząco – fotografującym się (falsyfikatem jest całe Stare Miasto w Warszawie i też jest dobrze). Przejście traktowane jest jako kultowe i oczywiście jest miejscem pielgrzymek, traktowanym jako Mekka miłośników Beatlesów i rocka w ogóle, bo przecież w tym studio nagrywali nie tylko oni, ale cała brytyjska elita gatunku z lat 60. I 70. (Pink Floyd, Oasis, Jamirouai, U2, Depeche Mode, The Shadows i wielu innych), a przede wszystkim nie przeszkodziło, aby w 2010 r. zebrę Beatelsów wpisać na listę Zabytków Wielkiej Brytanii i traktować jako English Heritage. Koło przejścia umieszczono też kamerę, a więc jest stały zapis zamieszania, a przede wszystkim liczne zdjęcia osób, które próbują ustawić się dokładnie tak, jak kiedyś The Beatles. Osobom nie dysponującym płytą, ani zdjęciem przypominam, że panowie przechodzili w kolejności: George Harrison, Paul McCartney, Ringo Starr i John Lennon. Paul był boso, co stało się pożywką dla licznych plotek. Abbey Road jest ostatnią (wydana jako przedostatnia) wspólną płytą zespołu i 11 krążkiem ponadczasowej grupy. Ukazała się 26 września 1969 r., a kilka miesięcy temu wydano jej jubileuszową reedycję (mój mąż otrzymał płytę na imieniny, a ja szczęśliwie mogę z niej korzystać, co oczywiście robię). Nic dziwnego, że znowu rozeszła się w kosmicznym nakładzie. Magazyn Rolling Stone sklasyfikował ją w 2003 r. na czternastym miejscu wśród 500 najważniejszych albumów wszech czasów, a kanał telewizyjny VH 1 w podobnej klasyfikacji przyznał jej miejsce ósme. Pracowano nad nią od lutego do sierpnia 1969 r., a sesja fotograficzna powstała w ramach przerwy na lunch. Płyta miała nazywać się Everest, jak papierosy, które palili członkowie zespołu, a o zmianie tytułu zadecydowało właśnie kultowe już dziś zdjęcie. Kultowy okazał się też biały VW garbus. Można go zobaczyć w Automuseum Volkswagen w Wolfsburgu. Wcześniej stracił tablice rejestracyjne, które ukradli fani zespołu. Największe zaskoczenie spotkało amerykańskiego turystę, który nie zauważył, że został sfotografowany i zobaczył siebie na okładce płyty. Na nagraniach nie było łatwo. Zespół był już skłócony, a wzajemne animozje bardzo źle wpływały na pracę i jej efekty. Już wcześniej zrezygnowano ze wspólnych koncertów, załamała się też próba medytacyjnej wyprawy do Indii (1968). Co raz bardziej widoczne były odmienne koncepcje artystycznej drogi każdego z członków zespołu. W studio zamiast pracować, kłócono się. Najpierw na dwa tygodnie zniknął Ringo. Potem Lennon odmówił współpracy z McCartney’em, a znany dziś przebój Ob la di ob la da nazwał dziadostwem. Wszystkich solidarnie denerwowała Yoko Ono, którą John przyprowadzał na sesje. Do tego doszły konflikty finansowe, ponieważ po samobójczej śmierci menadżera zespołu – Epsteina, potrzebny był zarządca i obsługa prawna całego biznesu. Dlatego przerywano ciągle prace nad mającym powstać białym albumem, zwiastującym powrót grupy do dawnej świetności (czego powoli nic już nie zapowiadało). Producentem płyty był jak zawsze George Martin, ale on mógł wspomagać, ale nie pracować za skonfliktowanych muzyków. Materiał przeniesiono do nowo powstałego Apple Studio i pojawiła się gościnnie klawiszowiec Billy Preston. Ostatecznie reżyser dźwięku Glyn Johns dostał wolną rękę, aby jakoś płytę zakończyć, bo nikt z zespołu nie był już projektem zainteresowany. W ramach kolejnego podejścia nagrano materiał jak za dawnych dobrych czasów i tak powstał kultowy krążek Abbey Road. Jego konstrukcja jest nietypowa, bo w ramach animozji Lennon nie chciał, aby jego piosenki ukazały się na tej samej stronie płyty co Paula, a ostatecznie przyjęto też kompromis, w ramach którego druga strona płyty to medley. W tym czasie Lennon pracował już z nowym zespołem (The Plastic Ono Band), a nawet z sukcesem nagrał singla Give Peace a Chance 20 sierpnia wszyscy Beatlesi po raz ostatni spotkali się w studio. We wrześniu John zawiadomił członków zespołu, że definitywnie odchodzi, ale nie podano tej informacji do publicznej wiadomości, żeby nie popsuć sprzedaży Abbey Road, bo album się właśnie ukazał. Recenzje były różne, ale jak wiadomo po 40 latach eksploatacji płyta okazała się kultowa. Oby wszystkie konflikty owocowały takimi efektami. Właściwa ostatnia płyta (12) powstała, tylko zniknął jej planowany tytuł Get Back i zastąpiło go bardziej adekwatne do sytuacji Let It Be, a zespół ostatecznie się rozpadł, pozostawiając fanów w niekończącej się to także jedyna płyta, która nie postała przy wsparciu Abbey Road Studios i koncernu EMI. Ostatnia sesja The Beatles (w styczniu 1070 r.) odbyła się już bez Lennona, a niezadowolony z efektów swojej pracy, oficjalnie opuścił zespół w kwietniu McCartney i wydał natychmiast swój debiutancki album solowy. To samo zrobili pozostali członkowie zespołu, chociaż formalne zespół zakończył działalność dopiero w grudniu 1974 r. Pozostaje jedynie dodać, że dla większości fanów The Beatles wyprawa na Abbey Road kończy się na spacerowaniu po pasach i udokumentowaniu tego faktu dla potomnych na fotografiach. Mogą jeszcze odwiedzić sklep z pamiątkami, który mieści się w piwnicy jednej z sąsiadujących z kultowym przejściem willi. Oczywiście jest jeszcze studio Abbey Road, ale otoczone parkanem z metalowych prętów, uzupełnionym o złowieszczy napis NO ENTRY. Mnie na szczęście ten zapis nie dotyczył. Spędziłam w studiach cudowny dzień, a wszystko dzięki Audio Network, jednej z największych światowych fonotek i jej polskiego przedstawiciela No Problem Music, pod kierownictwem Adama Romanowskiego, ale to już temat na kolejny artykuł. Tym razem prezentujemy Wam zestawienie reklam, w których zostały wykorzystane słynne pasy na Abbey Road. Przy tej sławnej, londyńskiej ulicy znajduje się studio EMI Abbey Road Studios, gdzie nagrywały między innymi takie zespoły jak The Beatles, Pink Floyd czy U2. Wspomniane przejście dla pieszych jest dziś popkulturowym symbolem dzięki Beatlesom, którzy umieścili je na okładce swojego albumu pt. Abbey Road z 1969 roku. Słynne zdjęcie, na którym cały zespół przechodzi przez pasy, zapoczątkowało szał na sławną „zebrę”. | | | | | 1. Marka Spunk Pictures wykorzystała motyw pasów na Abbey Road w swojej kampanii. Agencją odpowiedzialną za całą kreację jest – BBDO Germany. Kto inny może być przedstawiony na słynnym przejściu, jak nie ikona muzyki pop – zespół The Beatles? 2. Firma Virgin Atlantic także postanowiła reklamować się za pomocą sławnej „zebry”. Na słynnych pasach dostrzec można osoby, które wybierają się w podróż lotniczą. Autorem projektu jest agencja NetX Sydney. 3. Kolejny raz żuczki. Tym razem dla marki Eurostar, która świadczy usługi transportowe – agencja Leg. 4. Firma Trikken – odpowiedzialna za wszystkie tramwaje w Oslo, również postanowiła reklamować się za pomocą symbolu popkultury. Za kreację odpowiedzialna jest norweska agencja Kitchen. 5. Także Marka ENO, zajmująca się produkcją pastylek i draży na problemy gastryczne, wykorzystała pasy na Abbey Road w swojej kampanii reklamowej. 6. Wydawnictwo LENGUA DE TRAPO w nietypowy sposób odbiegło od utartej konwencji przechodzących Beatles’ów przez słynną zebrę. 7. Pamiętasz 1969? Reklama Muzeum Komunizmu. 8. Reklama marki OLYMPUS zachęca do robienia zdjęć pasom na Abbey Road w momencie gdy nikt po nich nie przechodzi. 9. Motyw słynnej „zebry” wykorzystała także płatna telewizja muzyczna – Max Trax Galaxie. Tym razem możemy zobaczyć trochę starszych Beatlesów. 10. Marka ORION również wykorzystała słynne przejście dla pieszych w reklamie. Tym razem na Abbey Road zauważyć można jedynie buty. Kampania opatrzona jest hasłem: Kill the beetle. 11. Określenie „Maraton Beatles’ów” może mieć różne znaczenia 🙂 Jest to przykład reklamy rozgłośni radiowej, która skierowana jest do słuchaczy radia ONDA. 12. Tym razem marka MICHELIN wykorzystała motyw pasów. 13. Członkowie grupy The Beatles w nowym wydaniu, czyli reklama zabawek 🙂 Kampania ukazała się we wrześniu 2000 roku. 14. Kreatywna reklama Mitsubishi Evolution V. Śladu opon na słynnych pasach na Abbey Road nie trzeba chyba tłumaczyć. 15. Compact Disc Warehouse. Kampania opatrzona jest opisem: „We”ll be just over the road”, który nawiązuje do zmian zachodzących w firmie. 16. Dostępne dla 4 graczy – czyli reklama NINTENDO. 17. Made to be respected – TOYOTA nie może zostać niezauważona przez Beatlesów 🙂 18. Prawnicy i rady prawni na słynnych pasach? Reklama kancelarii Dedak&Partners. 19. Hard Rock Cafe. Newsletter Zapisz się do newslettera Zapisz się do newslettera! The Beatles45 zdjęcia 555917 | 2018-11-235184 x 3456 | KbPobrań: 2|3|1764 531106 | 2017-09-062336 x 3296 | KbPobrań: 2|0|1903 518871 | 2017-04-053600 x 3535 | KbPobrań: 0|1|2242 508741 | 2016-12-124187 x 3267 | KbPobrań: 1|1|1489 487539 | 2016-06-023250 x 2520 | KbPobrań: 2|0|1644 445963 | 2015-09-222362 x 2111 | KbPobrań: 0|0|1557 443116 | 2015-09-052000 x 1500 | KbPobrań: 0|0|1469 421924 | 2015-06-021942 x 1300 | KbPobrań: 1|1|1460 351143 | 2013-09-212900 x 1936 | KbPobrań: 0|2|2209 323278 | 2012-10-163508 x 2480 | KbPobrań: 0|0|3217 318567 | 2012-08-121920 x 1080 | KbPobrań: 0|0|2039 308371 | 2012-05-123406 x 2666 | KbPobrań: 0|2|2263 302087 | 2012-04-021920 x 1200 | KbPobrań: 1|0|2170 298582 | 2012-03-135000 x 3964 | KbPobrań: 0|2|2162 298447 | 2012-03-123578 x 2526 | KbPobrań: 0|1|1507 297302 | 2012-03-051920 x 1200 | 431 KbPobrań: 0|2|2784 295422 | 2012-02-245000 x 4000 | 1318 KbPobrań: 2|1|2257 290546 | 2012-01-291920 x 1080 | KbPobrań: 0|1|2162 289979 | 2012-01-261920 x 1200 | KbPobrań: 0|0|1599 289978 | 2012-01-264244 x 2816 | KbPobrań: 0|1|2503 289638 | 2012-01-242957 x 2111 | 727 KbPobrań: 0|0|1256 286631 | 2012-01-112560 x 1600 | KbPobrań: 1|1|1889 284028 | 2011-12-301920 x 1200 | KbPobrań: 0|0|3474 283056 | 2011-12-253187 x 2503 | KbPobrań: 1|0|2282 279143 | 2011-12-061600 x 1200 | KbPobrań: 1|0|1277 273642 | 2011-11-112370 x 1405 | KbPobrań: 0|1|2313 273058 | 2011-11-071920 x 1080 | KbPobrań: 0|0|1748 261658 | 2011-08-231920 x 1200 | KbPobrań: 0|0|1403 261404 | 2011-08-201920 x 1080 | KbPobrań: 0|1|2303 260974 | 2011-08-151920 x 1200 | KbPobrań: 0|0|1731 Dzień dobry, na tej stronie możesz szybko i wygodnie pobrać darmowe tapety na pulpit. Wygodne zielone przyciski „Download” umożliwiają przesyłanie zdjęć bez żadnych dodatkowych zakłóceń. Nie przestrzegamy bardzo surowych zasad dotyczących proporcji obrazów, więc możesz znaleźć zarówno znane tapety, jak i proste zdjęcia na pulpicie, bez wycinków i podpisów na obrazie. Możliwe jest wyszukiwanie wielu różnych rozdzielczości, zarówno poziomych, jak i pionowych, dla telefonu komórkowego. System wyszukiwania wielu tagów daje możliwość szybkiego znalezienia interesujących Cię tapety lub zdjęcia. Po szybkiej rejestracji możesz dodać wszystkie zdjęcia do ulubionych, aby szybko znaleźć to, co lubisz. Możliwość sortowania według rozdzielczości lub współczynnika proporcji może pomóc znaleźć najlepsze i najwyższej jakości zdjęcia na komputerze stacjonarnym lub telefonie komórkowym. Nie ma ograniczeń dotyczących codziennego pobierania. Wszystkie zdjęcia są sprawdzane pod kątem jakości, więc otrzymujesz tylko piękne tapety na pulpit. Staramy się, aby proces przebywania na stronie był wygodniejszy i łatwiejszy do przeglądania i pobierania zdjęćie, zdjęćia, tapety na pulpicie, który ci się podobał. Miłego dnia. Rozdzielczość pozioma:12↓1 2022-08-03 23:33:11 To prawdopodobnie najsłynniejsza okładka płyty muzycznej w historii. Autorem zdjęcia muzyków The Beatles jest szkocki fotograf Iain Macmillan / PAP/EPA / ANDY RAIN W roku 1969 Beatlesi wydali swój legendarny, jedenasty album. Nagrany w londyńskich studiach przy Abbey Road i nazwany na ich cześć. Jego okładka przeszła do historii rocka jako jedna z najsłynniejszych i najczęściej imitowanych. Każdego roku fani legendarnej czwórki spotykają się na pasach przy Abbey Road, by świętować kolejne rocznice powstania kultowego krążka. Tak było i tym razem… 1 Fotografię na okładkę zrobiono na ulicy podczas przerwy w nagrywaniu. Sesja zdjęciowa odbyła się 8 sierpnia 1969 roku. Ten sam dzień fani supergrupy wybrali na coroczne świętowanie powstania krążka "Abbey Road" PAP/EPA / ANDY RAIN 2 Iain Macmillan miał na wykonanie zdjęć tylko 10 minut. W tym czasie miejscowy policjant pomagał Beatlesom specjalnie kierując ruchem drogowym. Wykonanych zostało 6 zdjęć, z których Paul McCartney zdecydował się wykorzystać fotografię numer 5 PAP/EPA / ANDY RAIN 3 Wokół okładki "Abbey Road" narosła legenda. Niektóre drobiazgi na zdjęciu spowodowały powstanie plotek na temat przypuszczalnej śmierci Paula McCartneya (jest na nim boso, nie kroczy równo z pozostałymi Beatlesami i trzyma papierosa, zaś tablica z numerami samochodu "281F" ma wskazywać na to, że miałby 28 lat gdyby żył). W rzeczywistości McCartney w momencie wydania kultowego albumu miał 27 lat PAP/EPA / ANDY RAIN 4 Krążek "Abbey Road" znalazł się na 14. miejscu listy najlepszych albumów w historii według magazynu Rolling Stone PAP/EPA / ANDY RAIN 5 Niecały rok po wydaniu "Abbey Road" zespół The Beatles przestał istnieć PAP/EPA / ANDY RAIN 6 Za sprawą słynnej okładki przejście na pasach przy ulicy Abbey Road stało się popularną atrakcją turystyczną. Szczególnie latem tysiące fanów wcielają się na moment w swoich idoli, tak jak oni przemierzając słynne skrzyżowanie, uwiecznione na zdjęciu zdobiącym płytę PAP/EPA / ANDY RAIN 7 Turystów jest tak dużo, że aż zaniepokoiły się lokalne władze. Na inwazję narzekają też okoliczni mieszkańcy, dla których napływ turystów oznacza korki i hałas PAP/EPA / ANDY RAIN 8 Samorząd dzielnicy Westminster przyznaje, że dostaje w tej sprawie skargi od lokalnych mieszkańców, i zastanawia się nad sposobami rozwiązania problemu. Rozważa na przykład oddelegowanie na miejsce oficera drogówki, który ze swoim lizakiem pogodziłby samochody, mieszkańców i fanów Wielkiej Czwórki PAP/EPA / ANDY RAIN Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL Kup licencję Zobacz więcej Przejdź do strony głównej 8 sierpnia 1969 roku wykonano zdjęcie Czwórki z Liverpoolu, które później znalazło się na okładce albumu „Abbey Road”. Zobaczcie 10 okładek albumów, których twórcy zainspirowali się słynną fotografią The Beatles. Dokładnie 49 lat temu powstało zdjęcie, które jednocześnie stało się jedną z najsłynniejszych okładek albumów w historii muzyki. Mowa rzecz jasna o słynnej fotografii grupy The Beatles, wykonanej na ulicy przed studiem nagraniowym na Abbey Road. Zdjęcie szybko stało się najbardziej rozpoznawalnym wizerunkiem zespołu. Nie dziwne więc, że zainspirowała wielu innych muzyków do próby odtworzenia najsłynniejszego znanego ludzkości przejścia przez pasy dla pieszych.„Abbey Road” – słynna okładka albumu The Beatles ma już 49 latW 1969 roku The Beatles byli w trakcie nagrywania swojej 11. płyty. Muzycy długo zastanawiali się nad wyglądem oraz tytułem wydawnictwa. Początkowo chcieli ponoć nazwać krążek „Everest” i ozdobić go fotografią grupy na tle panoramy Himalajów. Wtedy jednak Paul McCartney wpadł na pomysł wykonania okładkowego zdjęcia na ulicy Abbey Road - tam bowiem znajdowało się studio, w którym powstawał nowy album grupy i również od niego zaczerpnął swoją muzykom spodobał się pomysł i ostatecznie przystali na propozycję McCartneya. 8 sierpnia 1969 roku w przerwie między kolejnymi sesjami nagraniowymi w studio grupa udała się na szybką sesję zdjęciową. Iain McMillan, fotograf od dłuższego czasu współpracujący z zespołem, na zrobienie zdjęcia miał zaledwie 10 minut. W tym czasie ruchem drogowym na ulicy kierował specjalnie zatrudniony do tego policjant. Łącznie powstało 6 fotografii, spośród których McCartney wybrał jest fakt, że po prawej stronie zdjęcia w wyniku całkowitego przypadku znalazł się pewien turysta. Amerykanin, Paul Cole nie wiedział nie wiedział, że był wówczas fotografowany. Mało tego, grupka mężczyzn przechadzających się w kółko po pasach wydała mu się co najmniej dziwna.„Abbey Road” – muzycy, których zainspirowała okładka albumuZaledwie rok po wydaniu albumu grupa The Beatles zakończyła swoją działalność. „Abbey Road” przez lata niewątpliwie stał najbardziej rozpoznawalnym wydawnictwem Czwórki z Liverpoolu i regularnie jest wymieniany w zestawieniach najlepszych albumów w historii muzyki - w notowaniu amerykańskiego magazynu Rolling Stone uplasował się na 4. dziwne więc, że fotografia, która urosła do rangi legendarnej stała się inspiracją dla innych artystów. Wielu muzyków postanowiło podjąć próbę odtworzenia spaceru Fab Four po Abbey Road na okładkach swoich płyt. W tym gronie znaleźli się Kanye West oraz Red Hot Chili Peppers, którzy postanowili zaprezentować się na zdjęciu niemalże w negliżu. Fotografię skopiował również zespół The Rutles - grupa założona przez członków Monty Pythona, Erica Idle i Neila Innesa, której celem było parodiowanie słynnej czwórki muzyków - a także zespół The Punkles, który nagrywał punkowe covery przebojów Czwórki z McCartney również zdecydował się sfotografować swoje przejście słynną ulicą w 1993 roku przy okazji wydania albumu „Paul Is Live”, który zarówno swoim tytułem, jaki i okładką nawiązywał do popularnej teorii spiskowej na jego temat związanej z płytą Beatlesów. Galeria Top 10 okładek albumów inspirowanych „Abbey Road” The Beatles Okładka „Abbey Road” – teoria spiskowaWokół zdjęcia zdobiącego „Abbey Road” pojawiła się osobliwa teoria spiskowa sugerująca, że Paul McCartney nie żyje i jest zastępowany sobowtórem, natomiast fotografia zespołu ma stanowić ma stanowić na to dowód. Co więc zdaniem niektórych wskazuje na śmierć prawdziwego McCartney'a? Otóż przechodząc przez pasy John Lennon, George Harrison i Ringo Starr mają wysuniętą do przodu lewą nogę, zaś Paul prawą. Ponadto artysta jako jedyny z Fab Four nie ma na sobie obuwia i trzyma papierosa w prawej ręce - podczas gdy na gitarze grał przy użyciu teorii spiskowych dowodów na istnienie sobowtóra jednego z Beatlesów doszukiwali się w najmniejszych detalach okładki. Po prawej stronie drogi zaparkowany jest czarny pojazd, który wielu przypomina pogrzebową furgonetkę. Natomiast po przeciwnej stronie Abbie Road znajduje się Volksvagen Garbus, którego rejestracja ma zawierać ukryte wiadomości. Znajduje się na niej zapis 281F, odczytywana jako „28 if” - ma on sugerować, że prawdziwy Paul w momencie powstania zdjęcia miałby 28 lat. Dodatkowo na tabliczce widnieją litery LMW, mające być skrótem od „Linda McCartney weeps”. W dosłownym tłumaczeniu fraza sugeruje, że żona muzyka szlocha po jego śmierci. Olga Konarzycka Redaktor antyradia

the beatles zdjęcie na pasach