Psie smutki Jan Brzechwa. Na brzegu błękitnej rzeczki Mieszkają małe smuteczki. Ten pierwszy jest z tego powodu, Że nie wolno wchodzić do ogrodu, Drugi - że woda nie chce być sucha, Trzeci - że mucha wleciała do ucha, A jeszcze, że kot musi drapać, Że kura nie daje się złapać, Że nie można gryźć w nogę sąsiada
BLOG EDUKACYJNY DLA DZIECI poniedziałek, 8 kwietnia 2019 , Przedszkole, Wiersz. 1 komentarz: Atrakcyjne wakacje z dzieckiem 17 lipca 2019 O psie; Obieg wody
„Z Teorii i Praktyki Dydaktycznej Języka Polskiego” 2017, t. 26, s. 193—212 ISSN 0208-5011 (wersja drukowana) ISSN 2353-9577 (wersja elektroniczna) Danuta KrzyżyK, helena synoWiec Uniwersytet Śląski w Katowicach O świecie ptaków w wierszach Joanny Kulmowej dla dzieci About the world of birds in the poems for children by Joanna Kulmowa A b s t r a c t: In their article, the authors
Julian Tuwim "Wiersze dla dzieci" Julita Grodek "Mania, dziewczyna inna niż wszystkie. Opowieść o Marii Skłodowskiej-Curie" Tom Justyniarski "Psie troski, czyli o wielkiej przyjaźni na
Psie smutki - Jan Brzechwa - znane wierszyki dla dzieci czytane do poduszkiCzyta Ania Kaczortekst + obrazkiJan BrzechwaPsie smutki Na brzegu błękitnej rzeczk
A moim córkom i tak mało Każdy kot, jak inne koty, lubi wspinać się na płoty. Szukać myszy w mysiej dziurze, zwiedzać krzaki, choć nie róże Czeka, aż mu mleczka dadzą, na kanapie go posadzą. Kłębkiem turla, dla zabawy. i wszystkiego jest ciekawy.
Xngd. Dżońcio Julian Tuwim Mój piesek Dżońcio – oto go macie – To mój największy w świecie przyjaciel. Codziennie w kącie kanapy siadam I z moim Dżońciem gadam i gadam. Gadam i gadam, a Dżońcio milczy, Lecz mnie rozumie piesek najmilszy. Dziś mówię: „Dżońciu! Pomówmy o tem, Żebyś od jutra był naszym kotem. Będziesz pił mleko i łapał myszy…” Dżońcio udaje, że mnie nie słyszy. ↓ „Albo zrobimy z ciebie niedźwiedzia I będziesz w klatce żelaznej siedział! Nie będzie szynki, schabu tłustego…” Dżońcio udaje głuchoniemego. „Albo zostaniesz… koniem, powiedzmy… Chcesz owsa?…” (Dżońcio jest nieobecny). „Jeśli nic nie chcesz, to wiesz, co zrobię? Sklep z kiełbaskami otworzę sobie. (Dżońcio już uszy nastawił sztorcem, Słucha)… a z ciebie zrobię dozorcę, Żeby nie skradli kiełbas złodzieje!” Dżońcio się łasi, Dżońcio się śmieje! ↓ © Copyright by Fundacja im. Juliana Tuwima i Ireny Tuwim, Warszawa 2006 Dochody Fundacji im. Juliana Tuwima i Ireny Tuwim pochodzą jedynie z honorariów z tytułu praw autorskich do dzieł jej Patronów i przeznaczone są w całości na pomoc dzieciom niepełnosprawnym i na popularyzację twórczości obojga Autorów. ← poprzedni wiersz | następny wiersz → ↑
Pies przyjaciel Piesek cztery łapki ma i ogonkiem wesoło merda. Jego sierść zadbana i wyczesana, a oczy mądre od samego rana. Pies to najlepszy przyjaciel człowieka, zawsze na dzieci przy bramie czeka. Łapkę poda na powitanie, zaszczeka wesoło i przy Tobie stanie. Szczęściem jest mieć wiernego psa, który o dobry humor dba. Wiosną pobiegnie z Tobą na spacer, jesienią na grzyby, na jagody latem. Zimą może pociągnąć sanki, z nim są wesołe wieczory i ranki. Można z nim biegać, fikać koziołki, a czasem nawet i kopać dołki. Możesz nauczyć go aportować, gazetę przynosić i kapcie chować. Czy to labrador czy to kundelek, trzeba okazać mu ciepła wiele. Wtedy odpłaci się swym przywiązaniem, a na Twój widok wesołym szczekaniem. Ogonkiem będzie merdał z radości i spłoszy wszystkich nieproszonych gości.
Więcej wierszy na temat: Dla dzieci « poprzedni następny » Kolejny z wierszy dla dzieci Na wsi pies ma pieskie życie, bo ujada już o świcie. Gania gęsi, kaczki, kury, niech się zbliży indor który. W mieście piesek, zaś, domowy, wiedzie żywot kolorowy. Swoje miski ma, posłanie, i uwielbia wręcz bieganie. Na podwórzu lubi psoty, biegać z kijem, gonić koty... Możesz bardzo duże spotkać, albo małe, jak maskotka. Pies jest mądry niesłychanie, siada, szczeka na żądanie. Tu ci powiem z wykrzyknikiem- bywa pies też, ratownikiem! Jaki pies jest więc, spytacie- Najwierniejszy to przyjaciel. A może zamieszczę całą serię za jakiś czas. Dodano: 2008-09-19 03:41:14 Ten wiersz przeczytano 7689 razy Oddanych głosów: 12 Aby zagłosować zaloguj się w serwisie « poprzedni następny » Dodaj swój wiersz Wiersze znanych Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński Juliusz Słowacki Wisława Szymborska Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński Halina Poświatowska Jan Lechoń Tadeusz Borowski Jan Brzechwa Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer więcej » Autorzy na topie kazap Ola Bella Jagódka anna AMOR1988 marcepani więcej »
Pewna pani miała psa Wyliczanki i rymowanki WERSJA 1: Jeden, dwa, jeden, dwa, Pewna pani miała psa, Trzy i cztery, trzy i cztery, Pies ten dziwne miał maniery. Pięć i sześć, pięć i sześć, Pies ten lodów nie chciał jeść. Siedem, osiem, siedem, osiem, Wciąż o kości tylko prosił. Dziewięć, dziesięć, dziewięć, dziesięć, Kto te kości mu przyniesie? Ty czy ja, ja czy Ty? Licz od nowa: raz, dwa, trzy… ↓ WERSJA 2: Raz i dwa, raz i dwa, Pewna pani miała psa, Trzy i cztery, trzy i cztery, Pies ten dziwne miał maniery. Pięć i sześć, pięć i sześć, Wcale lodów nie chciał jeść. Siedem, osiem, siedem, osiem, Wciąż o kości tylko prosił. Dziewięć, dziesięć, dziewięć, dziesięć, Kto z was kości mu przyniesie? Może ja, a może Ty? Licz od nowa: raz, dwa, trzy. ↓ WERSJA 3: Jeden, dwa, jeden, dwa, Pewna pani miała psa, Trzy i cztery, trzy i cztery, Pies ten dziwne miał maniery. Pięć i sześć, pięć i sześć, Pies ten kości nie chciał jeść. Siedem, osiem, siedem, osiem, Wciąż o lody tylko prosił. Dziewięć, dziesięć, dziewięć, dziesięć, Kto te lody mu przyniesie? Może ja, może Ty? Licz od nowa: raz, dwa, trzy. ↓ WERSJA 4: Jeden dwa, jeden dwa, Pewna pani miała psa, Trzy i cztery, trzy i cztery, Pies ten dziwne miał maniery. Pięć i sześć, pięć i sześć, Nie chciał wcale ciastek jeść. Siedem, osiem, siedem, osiem, Wciąż o kości tylko prosił. Dziewięć, dziesięć, dziewięć, dziesięć, Kto z nas kości mu przyniesie? Może ja, może ty, Licz od nowa: raz, dwa, trzy. ← poprzedni wierszyk | następny wierszyk → ← poprzednia lista | następna lista → ↑
Więcej wierszy na temat: Dla dzieci « poprzedni następny » Na podwórku szczeka pies, bo on dzisiaj wściekły jest. Złości psiaka tego kotek, który wskoczył mu na płotek. Kotek ten na płotku siedzi, pies go okiem jednym śledzi. Psiak wyszczerza swoje kły, bo na kotka dziś jest zły. Przekomarza się pies z kotem, bo on budę ma pod płotem, skacze pies do tego płota, lecz nie może sięgnać kota. -Chodź tu do mnie głupi kocie, nie ukrywaj się na płocie. -Chcesz mnie złapać mój ty psie, ucz po płocie chodzić się. Tak od rana przez dzień cały, będą się przekomarzały. Kot ogonem macha z płotu, a pies łapą grozi kotu. Chociaz żyją, jak pies z kotem, piesek w budzie,kot na płocie, to we dwoje jest weselej, ciągle coś się tutaj dzieje. Napisany: 2005-07-21 Dodano: 2006-05-25 00:09:59 Ten wiersz przeczytano 15183 razy Oddanych głosów: 6 Aby zagłosować zaloguj się w serwisie « poprzedni następny » Dodaj swój wiersz Wiersze znanych Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński Juliusz Słowacki Wisława Szymborska Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński Halina Poświatowska Jan Lechoń Tadeusz Borowski Jan Brzechwa Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer więcej » Autorzy na topie kazap Ola Bella Jagódka anna AMOR1988 marcepani więcej »
wiersz o psie dla dzieci