Na nieprzyjemne objawy można zastosować również okłady z kapusty na wodę w kolanie. Ta naturalna metoda nie wymaga specjalnego przygotowania. Wystarczy jedynie ogrzać i rozgnieść kilka liści kapusty tak, aby puściły soki. Następnie wystarczy położyć je na kolano i owinąć bandażem.
Niezwykle zdrowe są okłady z liści kapusty włoskiej. Przede wszystkim oczyszczą organizm z nagromadzonych toksyn. Ponadto, wspomogą nas w walce z trądzikiem czy opryszczką. Liście kapusty włoskiej skutecznie podziałają w przypadku kataru, zaburzeń jelitowych czy zatruć pokarmowych.
Przykładanie liści kapusty zmniejszy przekrwienie i ustabilizuje ciśnienie tętnicze. Dzięki okładom można pozbyć się też bólu mięśni, lędźwi, głowy, bezsenności, uczucia ciężkich nóg, czyraków, bólów menstruacyjnych , hemoroidów oraz dolegliwości nerek.
Można wykorzystać zarówno chłodną wodę, która zmniejszy produkcję mleka, jak i okłady z szałwii czy z liści kapusty. Liść kapusty rewelacyjnie leczy zastoje pokarmu. Aby skorzystać z tej metody wystarczy schłodzić liście kapusty w lodówce, a następnie rozgnieść je widelcem, by puściły sok.
Okłady z liści chrzanu. Na osteochondrozę, bóle zwyrodnieniowe, nadmiar soli w organizmie. Świeże liście chrzanu opłukać z kurzu. Włożyć na 2 sekundy do wrzątku, delikatnie osuszyć ściereczką. Nie czekając, aż ostygną, ułożyć wewnętrzną stroną wzdłuż bolących miejsc kręgosłupa. Ciepło nakryć plecy.
Okłady z liści kapusty dają również doskonałe efekty kosmetyczne, przede wszystkim dzięki dużej zawartości siarki, pierwiastka, który korzystnie wpływa na wygląd skóry, włosów i paznokci. Półgodzinny okład na twarz regeneruje i oczyszcza skórę, poprawia krwiobieg, absorbuje skupiska tłuszczu z tkanki podskórnej.
WTxe. Przygotowanie liścia: Od główki kapusty należy oderwać liść, który ma kształt miseczki. Po zewnętrznej stronie miseczki odkroić pogrubienie (ogonek, którym liść był przyrośnięty do głąba), by miseczka liścia miała mniej więcej jednakową grubość. Następnie należy metalową łyżką do zupy stłuc ów liść od wewnątrz tak, by puścił sok do wewnątrz. Łyżka powinna być ciężka na tyle, by można było nią zmiażdżyć powierzchnię liścia. Ewentualnie do stłuczenia liścia można użyć tłuczka do moździerza lub małego młotka, ale nie tłuczka do mięsa, chodzi bowiem o to, by po stłuczeniu liścia zewnętrzna powierzchnia miseczki pozostała nienaruszona. Tak przygotowany liść nie przemaka, a więc wszystek sok wnika do miejsca przeznaczenia, czyli chorobowo zmienionej tkanki, a nie do opatrunku czy pościeli. Przygotowanie skóry: By udrożnić pory skóry, należy ją przed przyłożeniem okładu umyć ciepłą wodą z szarym mydłem. Po wytarciu do sucha jeszcze przez chwilę intensywnie pocierać skórę ręcznikiem, by spowodować lekkie zaczerwienienie świadczące o poszerzeniu się naczynek włoskowatych obszaru skóry, na który zamierzamy przyłożyć okład. W miejscu przyłożenia okładu nie można stosować jakichkolwiek podkładów - maści, kremów. Wykonanie okładu: Liść kapusty kładziemy bezpośrednio na skórę wewnętrzną stroną miseczki - tą, która puściła sok, a następnie owijamy bandażem - lekko, ale tak, by liść się nie przesunął. Prawidłowo wykonany okład nie przemaka, a więc sok z liścia kapusty nie przenika do bandaża ani pościeli, ale w całości (przez odpowiednio przygotowaną skórę) dociera do chorobowo zmienionego miejsca, a o to w tym zabiegu wszak chodzi. Uwaga: Niedopuszczalne jest nakładanie na liść ceraty ani folii (w celu zabezpieczenia przed przemakaniem), gdyż grozi to powstaniem niezwykle trudnych do wyleczenia odparzeń. Zastosowanie: W medycynie ludowej okłady z liści kapusty mają zastosowanie w dwóch rodzajach schorzeń: w gośćcowych zmianach stawowych i/lub w głębokich zmianach ropnych, np. torbielach piersi. Okłady wykonuje się na noc, na 6-8 godzin. Rano liść może być albo suchy i bezzapachowy (przy zmianach stawowych), albo wilgotny o zapachu kiszonej kapusty (przy zmianach ropnych). Często liść jest przyklejony do skóry, więc odrywa się trudno i pozostają przyklejone niewielkie kawałki. Należy je zmyć ciepłą wodą, może być z użyciem szarego mydła. Po zdjęciu okładu należy skórę posmarować Maścią z witaminą A. Okres stosowania okładów z liścia kapusty: Chorzy często popełniają błąd ustalając lub opisując swoje dolegliwości, np. bóle ścięgien kwalifikują jako zmiany stawowe. W takim wypadku okłady z liści kapusty rzecz jasna nie mogą być skuteczne. Ale nie dowiemy się tego, dopóki nie spróbujemy, zwłaszcza że jest to metoda absolutnie nieszkodliwa. Toteż okłady z liścia kapusty najpierw stosujemy cztery dni z rzędu na próbę. Jeśli w tym czasie żadnych efektów nie odczujemy, to odstępujemy od kontynuowania kuracji, ale jeśli próba da efekt pozytywny - obrzęki i/lub bóle stawowe zaczną ustępować; głębokie zmiany ropne zaczną się wchłaniać, to okłady stosujemy codziennie do całkowitego ustąpienia dolegliwości. Autor: Józef Słonecki
Pojawienie się siniaka to nic nadzwyczajnego – siniaki i stłuczenia zdarzają się bowiem dosłownie każdemu, niezależnie od wieku. Stłuczony palec u ręki albo stłuczona noga to często wynik nawet… zwykłej zabawy. Dlatego dziś wręcz wypada znać domowe sposoby na stłuczenia, jakie pozwolą złagodzić opuchliznę. Maść na stłuczenia bądź inne przydatne leki nie leżą w domowej apteczce? Naucz się, jakie sposoby na obrzęki zastosować używając… domowych produktów! Jeśli szukasz więcej porad i inspiracji, sprawdź także zebrane w tym miejscu artykuły z domowymi sposobami. Domowe sposoby na stłuczenia W jaki sposób powstają siniaki? Siniak lub krwiak na nodze pojawia się przez stłuczenie bądź w wyniku uderzenia. Zmiana taka powstaje, ponieważ drobne naczynia pod skórą dosłownie… pękają. Krwawienie następuje pod skórą, często powodując jej odbarwienie się. Zazwyczaj siniak jest mieszanką koloru czerwonego, błękitnego, fioletowego bądź czarnego. Wszystko zależy od tego, jaka jest liczba naczyń krwionośnych pod skórą, jak duży jest siniak oraz jak bardzo jest on intensywny. Zazwyczaj przebarwienie skóry jest wymieszanym odcieniem czerwieni, błękitu, czerni lub fioletu. Jednak to od liczby i rodzaju naczyń krwionośnych zależy, jak rozległy będzie siniak i jak intensywny będzie jego kolor. Większość ze stłuczeń zazwyczaj jest czerwona, jednak później przybiera zdecydowanie ciemniejszą barwę (zazwyczaj w przeciągu kilku, kilkunastu godzin). Gojące się siniaki zmieniają kolor na fioletowy, a w ostatniej fazie zielono-żółty. 1. Okłady kontra stłuczona kostka Zimny okład przy silnych stłuczeniach, jak kostka u nogi, jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Można stosować go z przerwami przez całą dobę i to najlepiej od razu od momentu stłuczenia danej części ciała. Doskonale sprawdzają się chociażby woreczki z kostkami lodu bądź żelowe kompresy, jakie można nabyć w każdej aptece. Jeżeli upadniesz poza obrębem swojego mieszkania, kup zimny napój – stłuczona kostka od razu „poczuje się lepiej” dzięki chłodnej butelce przyłożonej do nogi. Pamiętaj, że lodowaty okład przy silnych stłuczeniach można przytrzymywać w miejscu stłuczenia jedynie przez ok. 10 minut. Niska temperatura jest przyjazna procesowi regenerowania się tkanki – naczynia krwionośne wówczas się obkurczają, przez co krwiak nie powiększa się. Z kolei ból znacznie się zmniejsza i maleje wraz z każdym kolejnym okładem. Sprawdź także ten artykuł z domowymi sposobami na ból dziąseł. 2. Okład z liści kapusty Domowe sposoby na obrzęki są naprawdę skuteczne! Jednym z nich jest metoda stosowana przez nasze babcie, mianowicie kompres z liści kapusty. Dlaczego działa? Otóż, liście te zawierają sporo leczniczej witaminy C! Jak przygotować taki okład? Oddziel od kapusty kilka liści i uderzaj w nie wewnętrzną stroną tłuczka do mięsa – niech puszczą wewnętrzną część liścia do stłuczonego miejsca. Owiń bandażem i zostaw na całą metodę, jeżeli razem z siniakiem pojawi się obrzęk oraz towarzyszący mu ból. Stłuczona noga lub stłuczony palec u ręki – co robić? 3. Kompres z roztworem z sody Jeżeli maść na stłuczenia bądź inne leki nie są w zasięgu rąk, warto będzie sięgnąć po kompres nasączony roztworem sody! Przygotuj w tym celu mieszankę połowy szklanki zimnej wody wraz z jedną łyżeczką sody oczyszczonej (proporcje 1:1). Nasącz miksturą gazę bądź ręczniczek i przyłóż do siniaka na około 15 minut. Efekty zauważysz już po kilku godzinach. Możesz powtarzać zabieg nawet kilka razy w ciągu dnia, aż do momentu złagodzenia bólu. A może zainteresuje cię także ten artykuł z poradami, jak rzucić palenie? Domowa apteczka 4. Okład z oliwy i czosnku Na opuchliznę genialny będzie okład zawierający produkty spożywcze, mianowicie oliwę i czosnek – z całą pewnością większość z nas posiada te składniki w swojej kuchni. Wystarczy zaledwie kilka ząbków czosnku oraz 2 łyżki oliwy. Przeciśnij czosnek przez praskę i zmieszaj w misce z mieszankę na bolące miejsce, następnie przykryj zabieg kilkukrotnie w ciągu dnia. Domowe sposoby na stłuczenia – oto 5 najlepszych metod łagodzenia bólu Nie stosuj okładu na otwartą ranę – czosnek może podrażnić naskórek i wywołać tym sposobem jeszcze większy ból! 5. Domowe sposoby na stłuczenia, czyli urok… kasztanów To, co wykorzystywane jest do leczenia krwiaków i stłuczeń, to pozyskiwana z kasztanów escyna. Dzięki niej uszczelniane są drobne naczynia żylne, blokując powstawanie obrzęku. Mało tego, escyna usprawnia krążenie w naczyniach krwionośnych, likwidując nieprawidłowo zebrany w nich płyn. Lecznicza substancja z kasztana zapobiega również powstawaniu zakrzepów. Pamiętaj, że wyciąg z kasztanowca będzie znakomitym sposobem, który jednocześnie nie uszkadza krwinek (jak np. zbyt długo trzymany worek z kostkami lodu). Właśnie przez to bardzo często staje się on uzupełnieniem leczenia. Z kolei w połączeniu z heparyną bądź hialuronidazą zwiększy przepuszczalność tkanek, zmniejszy obrzęk oraz… ułatwi resorpcję krwiaków! Pamiętaj, że… W przypadku braku poprawy lub pogorszenia się stanu zdrowia, koniecznie wybierz się jak najszybciej do lekarza! Powyższe porady są tradycyjnymi, domowymi metodami leczenia, a nie popartą badaniami naukowymi wiedzą medyczną. Stosowanie ich nie może być zatem alternatywą dla skorzystania ze standardowych usług medycznych i konsultacji lekarskich! Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny? Dla 93,8% czytelników artykuł okazał się być pomocny
Kapusta włoska to warzywo, które coraz częściej gości na naszych stołach. Jest to roślina spotykana tylko w uprawach i nie można spotkać jej dziko rosnąco. Poznaj wartości odżywcze kapusty włoskiej oraz jej właściwości lecznicze. Zobacz film: "Szukasz sposobu na kaca? Wypróbuj kapustę" spis treści 1. Pochodzenie kapusty włoskiej 2. Składniki odżywcze kapusty włoskiej 3. Właściwości kapuścianych liści 4. Zastosowanie kapusty 5. Czy kapusta włoska jest cieżkostrawna? 6. Kaloryczność surowej kapusty rozwiń 1. Pochodzenie kapusty włoskiej Kapusta włoska była znana już w starożytności. Do jej jedzenia namawiał sam Pitagoras. Kapustę włoską docenili starożytni Rzymianie twierdząc, że to właśnie dzięki niej mogą cieszyć się znakomitym zdrowiem i długim życiem. Jest zdrowsza i smaczniejsza niż kapusta, a właściwości leczniczych ma nie mniej niż kapusta kiszona. Do Polski trafiła dzięki królowej Bonie. To uniwersalne lekarstwo cenione od ponad 4 tys. lat, dlatego warto poznać jej prozdrowotne właściwości. 2. Składniki odżywcze kapusty włoskiej Kapusta włoska to prawdziwa skarbnica witamin, składników mineralnych i cennego błonnika. Warzywo zawiera beta-karoten, witaminę A, witaminę C, witaminę E, wapnia, który wzmacnia kości oraz potasu zapewniającego siłę oraz prawidłowe funkcjonowanie mięśni. We włoskiej kapuście znajduje się również witamina K, która wpływa na krzepliwość krwi. Kapusta włoska jest bogata w żelazo, magnez oraz miedź. Kapustę włoską warto również jeść ze względu na zawartość silnych przeciwutleniaczy - antocyjanów zmniejszających ryzyko wystąpienia miażdżycy oraz nowotworów. 3. Właściwości kapuścianych liści W liściach włoskiej kapusty znajduje się siarka, która przyspiesza gojenie ran, a także korzystnie wpływa na stan skóry, włosów oraz paznokci. Okłady z kapusty włoskiej mają silne działanie detoksykujące - pomagają pozbyć się toksyn zgromadzonych w organizmie. Włoska kapusta leczy: trądzik, katar, zaburzenia jelitc, odmrożenia, opryszczkę, oparzenia oraz egzemę. 4. Zastosowanie kapusty Umyte liście kapusty włoskiej należy mocno rozwałkować lub zmiażdżyć tak, aby zaczęły puszczać soki - to właśnie w nich kryje się najwięcej zdrowotnych właściwości włoskiej kapusty. Warzywo należy przyłożyć do chorego miejsca i zabandażować je. Okłady z liści kapusty można również stosować w celach upiększających. Półgodzinna maseczka z kapusty włoskiej oczyści i zregeneruje skórę, poprawi mikrokrążenie oraz wygładzi naskórek. Liście kapusty włoskiej przykładane do twarzy pomogą pozbyć się nerwobólu zęba. Okłady że świeżych liści kapusty włoskiej wykorzystuje się przy zapaleniach stawów, krwawych wylewach pod skórę, a także zwichnięciach. Sok z włoskiej kapusty, uzyskany za pomocą sokowirówki, jest polecany osobom chorym na cukrzycę oraz chorobę wrzodową. Z kolei płukanie sokiem gardła pomaga pozbyć się stanów zapalnych oraz bólu gardła. To jednak nie koniec możliwych zastosowań kapusty włoskiej. Warto wykorzystać również jej dobroczynny wpływ na serce. Przykładanie liści kapusty zmniejszy przekrwienie i ustabilizuje ciśnienie tętnicze. Dzięki okładom można pozbyć się też bólu mięśni, lędźwi, bólu głowy, bezsenności, uczucia ciężkich nóg, czyraków, bólów menstruacyjnych, hemoroidów oraz dolegliwości nerek. Picie dwóch szklanek soku z włoskiej kapusty dziennie jest polecane osobom cierpiącym na depresję, kamicę, przemęczenie, odwapnienie, osłabienie oraz zapalenie oskrzeli czy szkorbut. Sok z dodatkiem czosnku i nasion dyni pomaga pozbyć się pasożytów z jelit. 5. Czy kapusta włoska jest cieżkostrawna? W Polsce panuje przekonanie, że kapusta jest ciężkostrawnym warzywem wywołującym wzdęcia i gazy. Wystarczy dodać do niej kminek lub majeranek, aby raz na zawsze zapomnieć o tych dolegliwościach. Tak naprawdę najczęściej szkodzimy sobie sami. Dodając kapustę włoską do dań mięsnych, takich jak gołąbki czy zasmażaną do golonki - sami czynimy ją ciężkostrawną. Świeża kapusta włoska dodawana do sałatki czy kanapek wyścieli błonę śluzową przewodu pokarmowego substancjami kleistymi, które przyniosą ulgę np. przy zgadze czy uczuciu pieczenia w żołądku. 6. Kaloryczność surowej kapusty Kalorie i wartości odżywcze Zawartośćw 100 g Zawartośćw 70 g (1 szklanka, rozdrobniona) Wartość energetyczna 27,0 kcal 18,90 kcal Białko 2,00 g 1,40 g Węglowodany 6,10 g 4,27 g Cukier 2,27 g 1,59 g Błonnik 3,10 g 2,17 g Tłuszcz 0,10 g 0,07 g Tłuszcze nasycone 0,01 g 0,01 g Tłuszcze jednonienasycone 0,01 g 0,01 g Tłuszcze wielonienasycone 0,05 g 0,03 g Cholesterol 0 mg 0 mg Witamina C 31,0 mg 21,7 mg Kapusta włoska – pochodzenie, składniki odżywcze, właściwości lecznicze, czy jest cieżkostrawna (Shutterstock) polecamy
15:35 Dwie na trzy kobiety doświadczają niepowodzeń przy pierwszych próbach karmienia piersią. Ale większość problemów udaje się pokonać. Posłuchaj historii naszych forumowiczek. Ich rady są najlepsze - bo sprawdzone. Za mało pokarmu? Maluch nie chce ssać? Bolą cię piersi? Wątpliwości dotyczące karmienia piersią rozstrzyga na forum Monika Staszewska , położna, doradca laktacyjny miesięcznika "Dziecko". Problem: pękające brodawki Przy pierwszej córce doświadczyłam prawdziwej gehenny z brodawkami. Przez ciągłe pęknięcia, rany, grzybice i zapalenia pierwsze dwa miesiące życia mojej pierworodnej wspominam jak koszmar. Karmiłam ją potem przez dwa lata, ale doszło do tego, że przy drugiej ciąży bardziej niż porodu bałam się karmienia piersią. Wyciągnęłam jednak wnioski z poprzednich błędów i udało się! Zaledwie przez tydzień moje brodawki były lekko podrażnione. Potem poszło już z górki. Oto zasady, których przestrzegałam: * dbałam o szeroko otwartą buzię małej; * do osłony podrażnionych brodawek, w dzień i w nocy, używałam wyłącznie muszli laktacyjnych; * po każdym karmieniu smarowałam brodawkę mlekiem, a jak zaschło, stosowałam na zmianę Purelan i Bepanthen, następnie zakładałam muszle laktacyjne i stanik; * zmieniałam cięgle pozycje do karmienia (klasyczna, spod pachy, leżąca), żeby te same miejsca nie były cały czas drażnione. Wszystkie te działania razem dały bardzo dobry efekt. (bgolebio) Trzy dni po urodzeniu córeczki, miałam poranione brodawki, a na myśl o kolejnym karmieniu chciało mi się płakać. Smarowałam brodawki Purelanem, ale nie czułam ulgi. Odkąd wysłałam męża po muszle laktacyjne i Bepanthen, jest dużo lepiej. Oprócz tego, po każdym karmieniu przemywam brodawki mocnym naparem z szałwi (2 torebki szałwi na pół szklanki wody). Brodawki wygoiły się w ciągu kilku dni i karmienie przestało być torturą. (obrigada) Nasza rada: Oprócz wymienionych sposobów warto w czasie codziennej toalety myć piersi naparem z nagietka lekarskiego (zamiast wodą z mydłem), który działa kojąco i przeciwzapalnie. Warto wiedzieć, że problem poranionych brodawek jest wynikiem tego, że po porodzie nadal w wielu szpitalach odśluzowuje się noworodka. To zwykle nie jest przyjemne przeżycie i w efekcie maluch boi się wpuszczać głębiej do buzi cokolwiek. Nie dość, że za wcześnie zamyka buzię, to jeszcze układa język tak, żeby uniemożliwić głębsze wtargnięcie piersi do ust, a to oznacza przygniatanie brodawki do twardego podniebienia, czyli wielki ból dla mamy i nie rzadko uszkodzenie brodawek. Problem: nawał Piątego dnia po porodzie zaczął się nawał pokarmu. Nie mogłam dotknąć piersi, tak były obrzmiałe. Kiedy mała ssała, miałam wrażenie, że piersi zaraz mi odpadną. Każda ważyła ze cztery kilogramy. Zaczęłam od masowania i ciepłych okładów - nie pomogło. Obkładałam też piersi kapustą - wszystko na nic. Napisałam rozpaczliwy apel o pomoc na forum "Karmienie piersią" i inne kobiety poradziły mi: * moczenie pieluszek tetrowych i wkładanie ich do zamrażarki, z takich zamarzniętych pieluszek należy robić okłady, ważne, by robić to po karmieniu, żeby nie utrudnić wypływu pokarmu, gdy dziecko chce jeść; * okłady ze schłodzonych w lodówce liści kapusty; * ciepły prysznic na piersi przed karmieniem. To wszystko bardzo mi pomogło. Dodatkowo śpię w dość obcisłym staniku i problem wydaje się zażegnany. (mamitka) Nasza rada: Warto dodać - dla uściślenia - że chłodny okład nie powinien dotykać piersi dłużej niż 2-3 minuty, a jeśli potrzeba czegoś więcej, lepiej zastosować lekko zgniecione liście białej kapusty - o pokojowej temperaturze. I warto jak najczęściej przystawiać dziecko do piersi (choćby na dwa łyki). Problem: zator Zaczęło się wieczorem. Zauważyłam, że jedna pierś jest większa i twardsza od drugiej. W nocy wyczułam w niej spore zgrubienie i pierś cały czas wydawała mi się "ciążyć". Całą noc przystawiałam do niej synka i nic. Rano, zgodnie z radami z forum, rozmasowałam pierś w misce ciepłej wody. Wyleciało trochę pokarmu. Potem jeszcze rozmasowałam pierś na sucho i odciągnęłam laktatorem ok. 10 ml pokarmu. Przystawiłam małego. Zgrubienie z piersi znikło i stała się miękka. (marta140) Mnie też się szykował zator. Synek nie chce już piersi, więc jedna stała się twarda jak kamień, gorąca i trochę bolesna. Nic nie pomagało, żadne okłady, masowanie - laktator nie odciągał ani kropelki. Dopiero kiedy... mąż pociągnął z piersi, to było bardzo skutecznie i poleciało jak z sikawki! No i po zatorze! (annw5) Nasza rada: Miło jest, kiedy możemy doświadczyć pomocy kogoś bliskiego. A zabieranie mleka z piersi choćby po troszeczku, to w sytuacji zastoju/zatoru podstawa. Może tylko dodam, że zamiast masować, lepiej głaskać piersi (żeby ucisk nie powodował zwiększenia opuchlizny). Ponieważ przy problemach z przepływem pokarmu, często dochodzi do powstania obrzęku, tu także przydają się osławione już okłady z lekko zgniecionych liści białej kapusty o pokojowej temperaturze (chłodniejszy może być tylko liść przykładany bezpośrednio po karmieniu). Problem: otoczenie Moim największym problemem w czasie karmienia piersią nie były ani bolące brodawki, ani nawał pokarmu, tylko moja rodzina i znajomi. Ciągłe "dobre rady", takie jak: * jak tak często je, to na pewno jest głodny i trzeba mu podać butelkę; * wisi na piersi, więc potrzebuje smoczka; * słabo przybiera na wadze, trzeba go dokarmić. Nieustannie wyprowadzały mnie z równowagi. Dopiero przy drugim dziecku nabrałam pewności siebie, a butelkę i smoczek przestałam traktować jak remedium na wszystkie problemy. Znalazłam siłę, żeby zaufać swojej intuicji i wreszcie mogę karmić bez ciągłego zwątpienia, że coś jest nie tak. Dziecko znalazło swój rytm i karmienie idzie nam świetnie. (basiak36) Nasza rada: Chyba nie ma takiego rodzica, który by co najmniej kilka razy w życiu nie doświadczył osławionych "dobrych rad". A ponieważ łatwiej znosić ucisk w większym gronie, zachęcam do wymiany doświadczeń we własnym gronie - w parku, na specjalnie zorganizowanych spotkaniach, przez telefon czy w Internecie. To przynosi rewelacyjne efekty. Zapalenie piersi Miejscowy zastój pokarmu lub poranione brodawki mogą doprowadzić do zapalenia piersi. Pierś bardzo boli (nawet gdy jej nie dotykasz) i jest zdecydowanie cieplejsza od drugiej. Widoczna jest na niej czerwona lub różowa plama, albo nawet cała pierś jest zaczerwieniona. Masz wysoką gorączkę i czujesz się, jakbyś miała grypę. Odpoczywaj, dużo pij i jak najczęściej przystawiaj dziecko do piersi, większość karmień zaczynając od tej chorej. Jeśli maluch nie ma ochoty na jedzenie, odciągaj pokarm, delikatnie ugniatając otoczkę. Stosuj kapuściane okłady. Absolutnie nie ogrzewaj i nie masuj piersi. Możesz wziąć lek przeciwbólowy (paracetamol lub ibuprofen). Jeżeli po upływie doby nie ma poprawy, skontaktuj się z poradnią laktacyjną, bo być może trzeba będzie zastosować antybiotyk.
Najlepsze porady wybrane dla Ciebie Świeże liście kapusty posiadają niewiarygodne właściwości. Znały je już nasze prababcie i z powodzeniem stosowały w ciężkich chwilach. Teraz liście tego popularnego warzywa znów wracają do łask. Oto, w jakich problemach zdrowotnych mogą pomóc nam świeże liście kapusty. Problemy z bolącymi piersiami w początkach karmieniaLiście kapusty na obrzękiBól głowy Problemy z bolącymi piersiami w początkach karmienia Prawie każda młoda mama miała problem z bolącymi piersiami, gdy po porodzie zaczynał się tzw. nawał mleka. Jak się okazuje idealnym rozwiązanie na złagodzenie cierpień jest okładanie piersi umytymi liśćmi kapusty. Trzeba wybrać liście, które wielkością pasują do piersi, umieścić je w biustonoszu tak, by nie zasłaniały brodawek i stosować taki okład przez pół godziny, a następnie zmieniać liście na świeże. Te okłady naprawdę pomagają! Liście kapusty na obrzęki Jeśli masz obrzęki w ramionach lub nogach, spróbuj obłożyć opuchnięte miejsca świeżymi liśćmi kapusty. Aby lepiej się trzymały można lekko je obandażować. Po kilku godzinach obrzęki powinny ustąpić. Ból głowy Jeśli cierpisz na ból głowy spróbuj na bolące miejsce położyć świeże liście kapusty i ubrać np. czapkę aby liście pozostały na miejscu. Takie okłady na pewno przyniosą ulgę w cierpieniach. 2017-10-11 Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open. © 2021 Wszystkie prawa zastrzeżone
okłady z liści kapusty forum